- Od kiedy porzuciłem Szekspira, mam problem ze znalezieniem autora - mówi Krzysztof Warlikowski, który w hali telewizyjnej w Ursusie przygotowuje spektakl "Koniec" (premiera 30 września). W obsadzie m.in. Magdalena Cielecka, Maciej Stuhr i Stanisława Celińska.
NEWSWEEK: Jest pan dyrektorem Nowego Teatru. Kiedy nastąpi koniec pałętania i zamiast we Włochach zacznie wystawiać pan w siedzibie Nowego Teatru? KRZYSZTOF WARLIKOWSKI: To miejsce nie powstaje po to, żebym przestał się pałętać. Na terenie dawnego MPO budujemy centrum kulturalne Nowy Teatr. Coś o charakterze poczekalni dworcowej, w której można czytać, oglądać filmy, a nawet się przespać. Będą wystawiane przedstawienia. Natomiast nie wiem, czy moje. Nie chcę wracać do teatru i wypełniać go wizją. Mnie inspirują przestrzenie i dlatego "Koniec" wystawiam w hali telewizyjnej. Gdzie kręcą głównie telenowele... - A dla mnie to miejsce jest supermarketem, w którym pracuje Tony, jeden z bohaterów "Końca". Słyszałam, że tych bohaterów będzie wielu. I to z różnych sztuk, powieści, scenariuszy. - Od kiedy porzuciłem Szekspira, mam problem ze znalezieniem autora teatralnego, więc szukam, układam, montuję, piszę scenariusze, które składaj